26th
luty
2007
Właściciel najszybszych samochodów świata chcieli brać udział w wyścigach, nikt jednak nie zmieni auta za milion dolców w bolid. Odpowiedzią na ich żądanie był maraton Gumball 3000. W latach 70 Cannonball był rozgrywany w USA, był to wyścig seryjnych samochodów po publicznych drogach. Pod naciskiem opinii publicznej zaniechano tego rodzaju zawodów, aż do 1999 roku. Wtedy to Cooper i 50 innych kierowców ożywili ducha tej imprezy. Biorąc udział w Gumballu kierowcy musieli pokonać 3000 mil po drogach publicznych. Pierwszy wyścig z tej serii miał początek w Londynie ich celem buło Rimini we Włoszech. W tamtej edycji kierowcy mieli okazje pokazać swoje maszyny na torze Le Mans i torze F1 w Monako. Rywalizacja odbywała się przede wszystkim na autostradach łączących punkty docelowe, więc podstawowym wyposażeniem samochodów był antyradar. Na trasie wyścigu obok Ferrari, Porsche czy Lamborghini nie zabrakło takich cacek jak Jaguar E-Type i Aston Martin DB5. Rosnąca popularność wyścigów spowodowała, że postanowiono z wyścigu uczynić show, obecnie można oglądać transmisje w telewizji. Nie znaczy to jednak, że brak tu rywalizacji. Kierowcy są już przyzwyczajeni do ogromnych mandatów, a paru z nich trafiło nawet do więzienia. Od 1999 roku wyścigi odbywały się w Europie, Ameryce, Azji i Afryce, kiedyś trasa prowadziła nawet przez Polskę. Sława tych wyścigów chyba nie zginie, jest t jedyny wyścig, w którym można zobaczyć pojazd wart milion dolarów, który wypada z drogi poczym dachuje.
posted in Imprezy |
22nd
luty
2007
Jeden z najszybszych samochodów świata, legenda sportów motorowych Ford GT40 doczekał się swojego następcy. GT40 był jedynym samochodem, który w potrafił dorównać Ferrari. Okazało się nawet, że jest od niego lepszy i tak w 1966 roku zespół Forda zajął wszystkie trzy miejsca na podium w słynnym 24-godzinnym wyścigu na torze Le Mans. W obecnych czasach od samochodów wymaga się czegoś więcej niż tylko osiągów. Wnętrze jest po prostu piękne, kubełkowe fotele obite czarną skórą, znakomicie wyprofilowana kierownica i krótka dźwignia zmiany biegów, sprawiają, że czujemy się jak w raju. Duża przednia szyba i magnezowy tunel środkowy rozświetlają wnętrze. 5,4 litrowy silnik o mocy 550 KM i momencie obrotowym 678 Nm potrafią rozpędzić pojazd do prędkości 330 km/h. Ford osiąga 100 km/h w 3,8 sekundy, 11,8 sekundy to czas potrzebny do osiągnięcia kolejnej setki. Tak moc i przyspieszenie sprawiają dużą przyjemność, która niestety szybko się kończy z powodu braku paliwa. Ford GT pali, bowiem nie bagatela nawet 38 litrów na 100 km. Aby opony nie zostawiały śladów na drodze zamontowano mechanizm różnicowy, biegi zmieniamy manualną skrzynią biegów firmy Ricardo. Po rozpędzeniu się przychodzi kiedyś czas na hamowanie. Zadbała o to firma Brembo tworząc czterotłokowe zaciski wspomagane przez 33 centymetrowe tarcze. Co do części wizualnej samochód nie zmienił się zbytnio od pierwowzoru, nie zmieniono nawet charakterystycznych drzwi zachodzących na dach. Różnicą są jedynie nieco większe rozmiary nowego Forda. Samochód przyciąga zazdrosne spojrzenia wszystkich kierowców. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych materiałów udało się odciążyć Forda do 1500 kg, choć trudno w to uwierzyć patrząc na jego muskularną konstrukcje. Jedyne, co przeraża to cena 177 tys. euro, ale czy to wygórowana cena za 40 lat historii?
posted in Samochody |
22nd
luty
2007
Jak przystało na prawdziwego mistrza Chevrolet doczekał się swojej edycji specjalnej, tym razem okazją były sukcesy sportowe. Przez ostatnie 5 lat Corvette wygrywało wyścigi Le Mans w swojej klasie. Victory Edition nawiązuje, więc bezpośrednio do sportowych bolidów. Do wyboru są dwa kolory karoserii czarny i żółty, są to kolory, w jakich startuje zespół Chevroleta. Kolejne elementy nawiązujące do bolidu to koła 285/35R19(tył) 245/40R18(przód) osadzone na szarych alufelgach, oraz tylny spojler. Samochód zasilany jest silnikiem V8 o pojemności 6-litrów i mocy 404 KM. Moment obrotowy to około 546 Nm co zapewni Corvette znakomite przyspieszenie. 6-biegowa skrzynia pozwala na manualne, bądź automatyczne zmienianie przełożeń. Ta bestia rozpędza się do 100 km/h w zaledwie 4,8 sekundy, a jej prędkość maksymalna to 290 km/h. Ciekawostką jest zamontowanie wyświetlacza HUD, będzie on informował o przeciążeniach działających na pojazd. Mimo tak olbrzymiej mocy Chevrolet Corvette Victory Edition nie jest jedynie bolidem wyścigowym. W równym stopniu jak emocje sportowe jest wygoda pasażerów. O komfort jazdy zadbają skórzane fotele z wyhaftowanym logiem firmy oraz wysokiej jakości sprzęt audio. Kabina jest wyłożona karbonem, co jeszcze podkreśla sportowy charakter wozu. W standardzie znajduje się nawigacja satelitarna sterowana dotykowym panelem, elektrycznie regulowane i podgrzewane siedzenia. Cena samochodu to 80 tys. dolarów, ale warto tyle zapłacić by stać się posiadaczem jednego z 250 egzemplarzy.
posted in Samochody |